O Amatorskiej Lidze Wioślarskiej WRE krążą już legendy ! Mamy tu wszystko co potrzebuje mężczyzna: walkę, rywalizację z innymi samcami, wysiłek, pot, podstęp, szczęk oręża, męską przyjaźń i … masaż, saunę i słone paluszki.
Poprzednia edycja ALW 2009 dostarczyła niesamowitych emocji. Takiego finiszu nie wymyśliłby sam Chickok (podobno Mirek odzyskał już mowę… i będzie przyjeżdżał z prawnikiem ;).
Spotykamy się raz na 2 tygodnie na Latosówce w niewielkiej siłowni i tam na ergometrze wioślarskim (taki symulator prawdziwej łódki wiosłowej…) płyniemy na czas. Wyniki są sumowane i klasyfikowane. Do wygrania oczywiście wspaniałe dzieła sztuki… W przerwie, w saunie rozmawiamy o życiu, wierze, odkryciach a potem… rzucamy się tradycyjnie w śnieg (brrr niezapomniane przeżycie)
W tym sezonie uatrakcyjniliśmy formułę spotkań:
zaliczamy 6 najlepszych wyników, a płyniemy na koronnym dystansie 2000 m !
ALW 2010 ruszyła w listopadzie, a sprawozdania z kolejnych spotkań publikowane będą w niniejszym biuletynie.
Do wioseł Panowie !


