Triduum Paschalne

Wielki Czwartek


Przygotowania do Wielkiego Czwartku

 

Zapraszam abyśmy szczególnie przeżyli tegoroczne Triduum Paschalne, czyli trzy święte dni, podczas których wypełniają się proroctwa o Mesjaszu. Wielki Czwartek jest dniem, gdy szczególnie dziękujemy panu Bogu za dar kapłaństwa. Kapłani są dla nas bardzo ważni. Bez nich nie moglibyśmy mieć uczestnictwa w Kościele, bez nich nie byłoby Kościoła. Sprawowanie sakramentów świętych, a szczególnie sakramentu Eucharystii i sakramentu pojednania, jest możliwe tylko przez nich. Zatem dziękujmy w tym dniu za kapłanów. Za tych, którzy nam służą w parafiach, którzy się o nas troszczą i nami opiekują. Módlmy się i dziękujmy szczególnie za tych, którzy są „na bakier” ze swoim kapłaństwem, by nie zmarnowali wielkiego daru.

 

W rodzinach przygotujmy uroczystą kolację i wspólnie zasiądźmy do stołu. Może to się odbywać przed Liturgią Wielkiego Czwartku lub po, w zależności od możliwości naszych pociech. Podczas kolacji warto wprowadzić zwyczaj opowiadania historii naszej rodziny, czyli hagady. Czyli jak to się stało, że mama i tata są małżeństwem , jak się poznali, gdzie mieszkali zaraz po ślubie. Opowiadajcie też o radości oczekiwania na dzieci, o tym jak bardzo cieszyły was najdrobniejsze postępy w ich rozwoju . Jeśli nie macie jeszcze dzieci, to opowiedzcie sobie jeszcze raz, jak to się stało, że się w sobie zakochaliście, przypomnijcie sobie wasze wspólne chwile, planowanie przyszłości i jak to jest teraz.

 

Oczywiście, najważniejszy w tym dniu jest udział w Liturgii, która jest przebogata w swej symbolice. Jesteśmy wtedy u źródeł. Nie można przegapić takiej okazji! A na koniec adoracja Jezusa w ołtarzu przechowania, czyli „ciemnicy”. Koniecznie, choćby na chwilę, z dziećmi. I tłumaczmy im wszystko, bo one lepiej niż my przyjmują tę tajemnicę.

 

Wielki Piątek


Wielki Piątek zaczyna się już od północy. Szkoda, że większość kościołów jest już zamknięta, ale może w mieście znajdą się i takie, w których adoracja trwa całą noc? Warto wtedy wyrwać się z domu na godzinkę i pobyć z Jezusem pojmanym, zdradzonym przez Piotra, skazanym… Poniżej podaję godziny Jezusa w tym dniu. Warto wywiesić je gdzieś w domu, by łatwiej o nich pamiętać.

 

W mnie w domu, w głównym pokoju w centralnym miejscu kładziemy krzyż i przy nim się modlimy w każdej możliwej chwili. Odmawiamy wraz z całą rodziną odprawiamy Drogę Krzyżową. Oczywiście wszelkie media są wyłączone, generalnie panuje cisza i modlitwa.

 

Liturgia tego dnia jest jeszcze bardziej wymowna. Na początku do kościoła wchodzi procesja, a kapłani padają na twarz przed ołtarzem. Uroczyście odczytuje się Ewangelię Męki Pańskiej. Cały Kościół w tym dniu mdli się za cały świat, tak by nie pominąć nikogo, tak by na każdego rozlała się wielka łaska Zbawienia. Następnie mamy liturgię Eucharystyczną, po której Pan Jezus zostaje złożony do grobu. Zwróćmy uwagę na obnażony ołtarz po przeniesieniu Jezusa. To znak rozproszenia się uczniów, ale i naszego ciągłego odchodzenia od Pana Boga. To znak naszej niewierności. Miejmy też czas na adorację Jezusa w grobie i nie zapomnijmy o niej w Wielką Sobotę.

 

Oto godziny Jezusa:

0.00 – Pojmanie Jezusa

2.00 – Sąd żydowski

4.00 – Zaparcie się Piotra

6.00 – Wyrok żydowski

7.30 – Śmierć Judasza, sąd rzymski u Piłata

8.00 – uwolnienie Barabasza, ubiczowanie Jezusa

10.00 – Droga Krzyżowa

12.00 - Ukrzyżowanie

15.00 – Śmierć na krzyżu

18.00 – Józef z Arymatei u Piłata, przebicie serca Pana Jezusa, pogrzeb

 

 

Wielka Sobota

To czas wielkiej ciszy. Bo „odszedł Pasterz nasz”. Ale dla nas to czas wielkiego oczekiwania. Z dziećmi malujemy pisanki i szykujemy koszyk z pokarmami do poświęcenia. Choć oczywiście może to (błogosławienie pokarmów) zrobić ojciec rodziny odmówiwszy błogosławieństwo nad nimi, to jednak wychodzimy z całą rodziną do kościoła, ale tylko dlatego, że w grobie jest Pan Jezus. I to On jest najważniejszy. Nadal w naszym domu panuje cisza. Czynimy ostatnie przygotowania i uroczyście wychodzimy na Liturgię Paschalną. Zabieramy ze sobą świece na liturgię światła. Liturgia tego dnia jest przebogata i długa, ale nie odczuwamy upływu czasu zbyt dotkliwie. Wszystko tutaj ma swój początek i swój cel. Siedem czytań ze Starego Testamentu i dwa z Nowego przypominają nam najważniejsze wydarzenia, które doprowadziły nas aż tutaj, do Zmartwychwstania. „O jakże błogosławiona jest ta noc”, bo w niej dzieją się liczne cuda. „O szczęśliwa wino Adama”, skoro odkupić miał ją za nas Chrystus!

 

Warto też po zakończonej Liturgii, o ile mamy takie możliwości, ucieszyć się Zmartwychwstałym. Można przygotować uroczysty posiłek w domu, który zjemy przecież prawie, że w nocy, lub w kościele, jeśli jest taki zwyczaj, świętować z całą wspólnotą parafialną. Pamiętajmy, to tylko raz do roku, dzieciom nie zaszkodzi taka odrobina szaleństwa, a nam pomoże wyjść ze sztywnych schematów.

 

Pozwólmy sobie rzucić się w przepaść tych dni i doświadczyć na własnej skórze, co to znaczy być chrześcijaninem!!!